09 'ballada o dwoch siostrach'
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (10)
btw. wersja Kazika bardziej mi przypadła do gustu tak na marginesie :)
W oberży "Trzy Korony"
Śpiewał mi hej! w Dublinie raz
John Burton - John nad Johny
Śpiewał mi hej! w Dublinie raz
John Burton - John nad Johny
Hej noony noony! Haj noony na!
John Burton - John nad Johny
Dublin to z balladami kram
Niejedną tam się złowi
Więc to, com kiedyś słyszał tam
Powtarzam Krakowowi
Więc to, com kiedyś słyszał tam
Powtarzam Krakowowi
Hej noony noony! Haj noony na!
Powtarzam Krakowowi
Podbiegiem jeszcze lżejszym
Podróżny cmok! A kielich brzęk!
Bo kordiał był zacniejszy
Podróżny cmok! A kielich brzęk!
Bo kordiał był zacniejszy
Hej noony noony! Haj noony na!
Bo kordiał był zacniejszy
Spełnił podróżny kielich do dna
I już nie mówił z nikim
Widząc, że druga siostra ma
Dużo piękniejsze kolczyki
Widząc, że druga siostra ma
Dużo piękniejsze kolczyki
Hej noony noony! Haj noony na!
Dużo piękniejsze kolczyki
Więc zaraz lekko podbiegła noc
Ta mniejsza, wiecie ta modra
Nalała, gość się popatrzył w szkło:
Zacny - powiada - kordiał
Nalała, gość się popatrzył w szkło:
Zacny - powiada - kordiał
Hej noony noony! Haj noony na!
Zacny - powiada - kordiał
Śmierć większa a noc mniejsza d,A,d
Noc była piękna jak sen a śmierć B,d,A
Śmierć była jeszcze piękniejsza d,A,d
Noc była piękna jak sen a śmierć d,B,C,E
Śmierć była jeszcze piękniejsza d,A,d
Noc była piękna jak sen a śmierć d,B,C,E
Śmierć była jeszcze piękniejsza d,A,d
Hej noony noony! Haj noony na! B,d,A
Śmierć była jeszcze piękniejsza d,A,d
Usługiwały te siostry dwie
W gospodzie koło rzeczki
Przyszedł podróżny i woła: Hej!
Usłużcie mi szynkareczki
Przyszedł podróżny i woła: Hej!
Usłużcie mi szynkareczki
Hej noony noony! Haj noony na!
Ballada o dwóch siostrach
Były dwie siostry: Noc i Śmierć,
Śmierć większa, a Noc mniejsza,
Noc była piękna jak sen a Śmierć,
Śmierć była jeszcze piękniejsza -
Hej nonny no! haj nonny ho!
Śmierć byla jeszcze piękniejsza.
Usługivwały te siostry dwie
w gospodzie kolo rzeczki.
Przyszedł podróżny i woła: - Hej,
usłużcie mi, szynkareczki -
Hej nonny no! haj nonny ho!
usłużcie mi, szynkareczki -
Więc zaraz lekko podbiegła Noc,
ta mniejsza, wiecie, ta modra,
Nalała. Gość się popatrzył w szkło
- Zacny - powiada - kordiał
Hej nonny no! haj nonny ho!
- Zacny - powiada - kordiał.
Lecz zaraz potem podbiegła Śmierć
podbiegiem jeszcze lżejszym,
pod różny cmok! a kielich brzęk!
bo kordiał był zacniejszy.
Hej nonny no! haj nonny ho!
bo kordiał był zacniejszy.
Spełnił podróżny kielich do dna
i już nie mówił z nikim
widząc, że druga siostra ma
dużo piękniejsze kolczyki -
Hej nonny no! haj nonny ho!
dużo piękniejsze kolczyki.
Taką balladę w słotny czas
w oberży "Trzy Korony"
śpiewał mi haj! w Dublinie raz
John Burton, John nad Johny -
Hej nonny no! haj nonny ho!
John Burton, John nad Johny.
Dublin to z balladami kram,
niejedną tam się złowi.
Więc to, com ja usłyszał tam,
powtarzam Krakowowi -
Hej nonny no! haj nonny ho!
powtarzam Krakowowi.